2014/04/27

sometimes i dream, sometimes i don't


(jest sen
ale nie ma snów 
są sny
wtedy się nie śpi)*

Ostatnio dowiedziałam się, że nie ma nic przyjemniejszego od opuszczenia własnej strefy bezpieczeństwa. Bo choć przez moment czuję się niekomfortowo, pierwsze krople zimnego deszczu przynoszą upragnioną ulgę. Uśmiecham się na widok granatu nieba, błyskawic rysujących się na tle ciemnych, skłębionych chmur. Nasilające się podmuchy wiatru plączą moje włosy, których jak zwykle zapomniałam upiąć. Zapominam także o braku odzieży wierzchniej, nieprzemakalnych butów i parasola, zegarka czy telefonu, słuchawek z dźwiękami drażniącymi łaknące ciszy uszy. 
Nie zastanawiam się nad tym, czy jestem gotowa stanąć twarzą w twarz ze swoimi lękami i nadziejami. Stoję sama w głębi lasu. Nierównomierne rozmieszczenie wiekowych  drzew wydaje się być znajome. Być może byłam tu kiedyś w dzieciństwie. Czyżbym zabrnęła w to niezwykłe miejsce z rodzicami podczas jednego z beztroskich weekendowych spacerów? 
W kilka chwil wszystko staje się czyste i piękne. W świeżym powietrzu rozlega się pohukiwanie sowy, która wydaje odgłosy w znanym tylko sobie, leniwym, acz regularnym rytmie. Słońce już dawno zaszło. Z każdą minutą robi się coraz chłodniej. Docierają do mnie szmery, które jeszcze niedawno stanowiłyby źródło niepokoju. Teraz przynoszą poczucie sensu ciągłości istnienia. 
Zamykam oczy. Zamiast zyskujących na intensywności grzmotów słyszę szelest liści, cykanie świerszczy i rechot żab. Pomimo gęsiej skórki pod cienką warstewką koszuli przylegającej do drżącego ciała, nie chcę wracać do pomieszczenia pełnego niepotrzebnych przedmiotów, które uzbierałam przez osiemnaście lat nostalgicznej egzystencji. Raz rozbudzone myśli nie dają zbyt łatwo się oswoić.

*Sezon IV, Rafał Wojaczek

2 komentarze:

  1. bardzo przyjemnie sie Ciebie czyta :) powodzenia na ustnej z jezyka polskiego! tez dopracowywalam wszystko na ostatnia chwile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak komentarz od najpiękniejszej i najbardziej stylowej londyńskiej blogerki :) Dziękuję Ci bardzo!

      Usuń