2013/06/12

i hope you find your dream





Dzisiejszy wieczór warto poświęcić Sir Sly, genialnemu trio z Los Angeles. Trzeba przyznać, że Landon Jacobs, Jason Suwito i Hayden Coplen bardzo dobrze selekcjonują muzyczne inspiracje. W ich twórczości łatwo dostrzec przemieszanie wpływów bandów takich jak Coldplay, Foster The People czy Maroon 5. Nie trzeba jednakże przepadać za wymienionymi zespołami, żeby dać się porwać klimatowi debiutanckiej EP-ki Sir Sly. Premiera owego minialbumu odbyła się 21 maja bieżącego roku. "Gold" uderza indie rockowym spokojem, idealnym wyważeniem syntezatorów i tajemniczych gitarowych ozdobników. Najprościej byłoby określić go jako melancholijny rock elektroniczny, w którym większy nacisk położony jest na łagodny wokal niż efekty specjalne. Zachęcam do zapoznania się z tymi kilkoma utworami ogólnodostępnymi w sieci. Zapewniam, że każdy odnajdzie w nich coś bliskiego sercu. Ja zakochałam się od pierwszego usłyszenia.








Sir Sly, I keep my fingers crossed for You 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz