2013/04/26

i don't ask for much these days


Wielkimi krokami zbliża się premiera wyjątkowej płyty Myslovitz. Odbędzie się ona
14 maja, dokładnie za 18 dni. Już jutro w audycji Piotra Stelmacha (Myśliwiecka 3/5/7)
ujawniony zostanie tytuł krążka oraz pierwszy singiel. By umilić sobie niecierpliwe oczekiwanie na efekty pracy niepowtarzalnych, bliskich mojemu sercu muzyków,
warto przyjrzeć się dorobkowi artystycznemu pewnego utalentowanego mężczyzny.


Jest nim
Rafał Milach, jeden z najważniejszych polskich fotografów dokumentalnych, który wykonał sesję zdjęciową do owego albumu. To młody, pochodzący z Gliwic
artysta, absolwent katowickiej ASP oraz Instytutu Twórczej Fotografii w czeskiej
Opawie. Zdobył wiele zaszczytnych nagród w USA, a jego prace wystawiane są
w prestiżowych galeriach sztuki na całym świecie. Więcej informacji na temat
Rafała Milacha, interesujących książek, sesji komercyjnych oraz indywidualnych
projektów fotograficznych znajdziecie na jego oficjalnej stronie internetowej.

Poniżej zamieszczam kilka moich ulubionych ujęć autorstwa tego genialnego Polaka.
Ten post powstał po to, by się nimi podzielić, by więcej ludzi dowiedziało się o ich
istnieniu. Litery nie potrafią oddać klimatu tych dzieł. Czasami nie potrzeba żadnych
słownych komentarzy.
















 wszystkie fotografie pochodzą ze strony internetowej rafalmilach.com

2 komentarze:

  1. jak można spokojnie czytać Twoje notki i oglądać te wyjątkowe zdjęcia, jak w tle leci Rozczulanka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, takie jest życie. My dobrze się bawimy, a gdzieś w tle dzieje się wiele złego, bagatelizujemy obecność tragicznych, mniej przyjemnych rzeczy...

      Usuń