2012/10/30

it won't be fine so don't hurry




Nie wiem, jak mam Cię nazwać. Nie jesteś przecież człowiekiem, skostniałym i karykaturalnym. Jesteś postacią wyjątkową i niezwykłą, wyższym bytem.
Właśnie tak (nie)wyobrażam sobie upostaciowane, krystaliczne szczęście. 
Nie jesteś normalny. Nic co związane z Tobą nie jest przewidywalne. Nie wiem, jak Cię ogarnąć. Nie potrafię o tym mówić, nie umiem myśleć, więc spróbuję zapisać.
Wybacz ułomność mego pióra, nie potrafię określić kogoś będącego ponad słowami.
Znajdujesz się na granicy wyobraźni. Jesteś niewyobrażalnością umysłu, niespotykaną innością. Jesteś sercem płatków śniegu, łzą błękitu i ufnym uśmiechem kotka. 
Bez Ciebie ciemnonic, pustosens, bezcel, szarozimno. Bez Ciebie nie jest dobrze. Bardzo dziwnie się czuję, ślepo kręcę w kółko, biegnąc z zamkniętymi oczami. Obojętność niemalże niepostrzeżenie upraszcza kształty. Nic nie majaczy, nic się nie wyłania, bomba endorfinowa coraz ciszej tyka. Wskazuje tygodnie minut, miesiące godzin. 
Niczego nie dostrzegam, wiruję boleśnie przyciągana z wszystkich stron, obciążana tonami bezsensu. Odczuwam niedoskonałość bezsilności. Odwieczne prawa spowalniają me ruchy,
rozdzierają ubłocone myśli, tworzą pytania wszędzie tam, gdzie padnie mój obłąkany wzrok.
Odbierają niezależność. Próbują udusić, utopić, zetrzeć w pył oczywistości. 
Plątanina się rozmnaża, zaburzając radość istnienia.
Wciąż zadaje pytania, lecz na żadne z nich nie znajduję odpowiedzi.

2 komentarze:

  1. Zawsze ciekawiło mnie, jak Ty piszesz te testy? Po prostu siadasz wieczorem przed komputerem i tak samo "leci"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) Nie ma w tym głębszej filozofii, nie zastanawiam się specjalnie nad żadnym sformułowaniem ani szykiem wyrazów. To zupełnie naturalne, siedzi gdzieś w środku mnie, po prostu zapisuję to i dziele się tym z innymi mając świadomość, że tak naprawdę może to nie mieć żadnej wartości.

      Usuń